Wczoraj mieliśmy przyjemność odpakować paczkę z kolejnym produktem do testowania. Tym razem mamy dla was recenzje miękkiego legowiska od Ciapex. Firma zaprojektowała specjalnie dla nas, miłośników zwierząt posłania, które są nie tylko ładne, ale też funkcjonalne. Produkty wykonane są w 100% w Polsce a do ich stworzenia wykorzystuje się wysokiej jakości materiały.


  "Prawie każdy kociak domowy uwielbia wylegiwać się na naszych łózkach bądź kanapach , a w szczególności kiedy leży na nich ciepły i miękki pled. Wtedy nasz pupil jest w niebo wzięty i mógł by tak przespać cały dzień."* Skądś to znacie?



Posłanie jakie wybrałam do testów to "Czesio" w kolorze szarym i mój wybór był słuszny, ponieważ futro Apolonii świetnie się na nim prezentuje. Kształt kociej główki, lekkość oraz delikatny materiał sprawia, że legowisko wygląda bardzo estetycznie. W środku mamy bardzo dużo kulek silikonowych, co zapobiega zapadaniu się, gdy wchodzi na nie tak duży kot jak Maine Coon.

Poducha "Czesio"

Materiał: 100% Poliester-przypominający w dotyku polarowy pled
Wypełnienie: Kulka silikonowa
Wymiary: 60×45 (bez uszu) cm
Kolory: szary i czarny
- Możemy prać ją w pralce
- Niska cena



   Legowisko mimo swoich wymiarów sprawdzi się super tylko i wyłącznie w przypadku przeciętych kotów. Apolonia gdy próbuje się rozciągnąć, to łapki przestają się mieścić na legowisku. Dla dojrzałych kocurów tej rasy posłanie byłoby zbyt małe. Podsumowując całość, test wypadł bardzo dobrze. Poduszka jest bardzo ładna, miła w dotyku, a jej kształt zachęca do zakupu.



Dostępna na: www.ciapex.pl



* Cytat ze strony ciapex.pl
    Każdy kto czyta naszego bloga wie, że Apolonia jest kotem wychodzącym wyłącznie w szelkach, smyczy i adresówce. Namawiam każdego do wychodzenia ze swoim kotem, jeśli oczywiście on sam czuje się na siłach i sprawia mu to przyjemność. Mimo grubego futra moja ruda nie zgadza się na wychodzenie w zimne dni i nasz spacer kończy się dokładnie przy furtce. Próba zrobienia zdjęć w nowych szelkach na dworze spełzła na niczym, bo na każdej fotografii tylko głośno komunikuje jak źle i niedobrze jej jest.


       Zdjęcia zrobiliśmy przy otwartym, osiatkowanym balkonie, który dał nam namiastkę dworu. Apolonia szczęśliwsza, a ja w końcu zrobiłam zdjęcia nie tylko futra ale też szelek w przepięknym kolorze. Małe, urocze serduszka oraz metalowe elementy przekonały mnie do wykorzystania kompletu przy wizycie u weterynarza. Kotka przepięknie się prezentowała, a ja miałam pewność że jest bezpieczna.


Trixie szelki ze smyczą premium:

- posiadają regulacje ( nadaja się dla kotów do 5-6kg maksymalnie)
- łatwe zapięcie, które nie zacina się jak przy tańszych wersjach,
- elementy metalowe oraz dekoracyjne
- nie są zakładane przez głowę, przez co nie stresujemy kota
- niska cena na Fera.pl
- smycz 120cm (idealna na wizytę u weterynarza)



   Podsumowując, szelki razem ze smyczą bardzo przypadły nam do gustu. Sprawdziliśmy ją na wszystkich polach i nie możemy jej niczego zarzucić. Rozmiar jest idealny dla kociaków jak i dla dorosłych kotów. Dostępne są w trzech kolorach: czarne, czerwone i fioletowe (wpadają w róż zwłaszcza przy dziennym świetle i przepięknie wyglądają na futrze kota).



Dostępne na: www.fera.pl

   Każde żywe stworzenie, czy to kot, chomik czy pies potrzebuje odrobiny pieszczot oraz miłości. Swoje uczucie możemy okazywać na bardzo wiele sposobów, a jednym z najprzyjemniejszych dla zwierząt jest obdarowanie ich drobnym przysmakiem. Skoro już decydujemy się na podawanie przysmaków swojemu kotu, pamiętajmy, aby wybierać nie tylko produkt smaczny ale też zdrowy. Większość dostępnych na rynku przysmaków to bomby kaloryczne, a przy tym mają znikomą ilość mięsa. A nie zapominajmy, że nasze koty są mięsożercami i tylko w niewielkiej ilości (dla odpowiedniego trawienia) powinny dostawać produkty pochodzenia roślinnego.


    Apolonia jest kotem, który codziennie obdarowywany jest niewielką ilością suszonego mięska, czy przysmakiem odkłaczającym. Naturalne przysmaki to coś, co każdy kot pokocha, a człowiek nie będzie miał wyrzutów sumienia, związanych z niezdrowym karmieniem.


    Do testów dostałam, aż trzy rodzaje nowych, naturalnych przysmaków od firmy Krakvet. Skład, który możecie znaleźć na stronie sklepu jest jak najbardziej w porządku i jako wymagający właściciel nie miałam do czego się przyczepić. Snaki wyglądają na samo mięsko, a zapach jest dość intensywny, co tylko zachęca kota do jedzenia. Karton w którym przysmaki przyszły został doszczętnie pogryziony, podczas próby znalezienia jeszcze większej ilości łakoci!


Ryba i kurczak ( 40% dorsza i 50% kurczaka)


Kurczak ( 96% mięsa )  


Kurczak, ryż i sezam ( 93% mięsa )




Apolonia zjadła każde z nich, oblizując się niemiłosiernie, lecz to kurczak z sezamem chyba najbardziej przypadł do jej gustu. Miauczenia o więcej nie było końca, więc gdy tylko skończy nam się zapas zakupimy kolejne. A co wy sądzicie o Krakvet Natural Snack? 



Dostępne na:
www.krakvet.pl


    Na okazję do kupienia kolejnego kociego mebla długo nie musiałam czekać, bo przecież 17 lutego odbywał się Międzynarodowy Dzień Kota. Wymyślanie projektów i szukanie odpowiedniej firmy spędzało mi sen z powiek. Ale już jest mój wymarzony, idealny drapak z Leolandu. Przyjechał do mnie w czwartek i został od razu skręcony, bo sam montaż jest dziecinnie prosty.



   Taki sam drapak tylko w kolorze szarym posiada Iza ze swoimi kociakami z bloga Przez Koty Pisane.


Drapak jest super wykonany i został pokochany, gdy tylko stanął przy oknie, gdzie Apolonia może obserwować wszelkie ptactwo. Duża rozeta i półka o średnicy 50cm zmieści nawet dwa przeciętne koty, czy dużego Maine Coona. Myślę, że słupy 12cm przy jednym kocie spokojnie starczą nam na długo.



    Kolejnymi rzeczami które już od dawna chciałam kupić są poidełko Catit Small Water Fountain oraz labirynt na karmę Catit Desing Senses. Obie rzeczy super się sprawdzają, ale zanim wyrobimy sobie ostateczną opinię musimy jeszcze troszkę poczekać. Jeśli chodzi o wykonanie i cenę to same plusy :)



   Wyciąganie przysmaków z labiryntu zajmuje Apolonii sporo czasu. Często sypie odrobinkę kiedy pozostawiam ją samą w domu, aby szybciej minął jej czas. Zabawka jest także idealna dla kocich łakomczuchów, którzy zbyt szybko zjadają swoje porcje.

Chętnie dowiem się czy wasze koty dostały coś w ten wyjątkowy dla nich dzień.



     Do kolekcji żwirkowych testów na moim blogu dołącza dziś dobrze znany i lubiany Benek.
Bo kto nie kojarzy żwirku Super Benka, który swoją ofertą zadowoli każdego wymagającego kociarza? Crystal to żwirki w postaci żelu krzemionkowego, który nie zbryla się lecz pochłania wszelką wilgoć.




     Mam dość duże doświadczenie z tego typu żwirkami i ten, który teraz testuje jest najdrobniejszy oraz najprzyjemniejszy w dotyku ze wszystkich dotychczas testowanych. Zazwyczaj żwirki krzemionkowe są niedelikatne, skrzypiące co często zniechęca kota do wizyt w kuwecie. Super Benek Crystal 7,6l, który testujemy jest troszkę cichszy oraz nie ma ostrych krawędzi, co jest dużym zaskoczeniem.


   Dla mnie obowiązkową cechą żwirku jest możliwość usuwania go drogą sanitarną. Żwirek Crystal przez swoją strukturę i małą wagę można spuszczać w toalecie bez obaw o rury swoje, czy sąsiadów z dołu. Przy zamkniętej kuwecie zapachów nie czuć wcale i kompletnie nie mogę mu zarzucić złego pochłaniania wilgoci. Przy regularnym wyrzucaniu nieczystości, żwirek starcza na długo, ponieważ przy jednym kocie 6-cio centymetrowa warstwa wytrzymuje ponad 2 tygodnie.

Miłe w dotyku, drobne kryształki

Dziękujemy serdecznie za możliwość testowania produktów oraz za wspaniały kubek :)




Żwirek do nabycia na: www.certech.com.pl


   W ostatni weekend, razem z Apolonią za wszelką cenę chciałyśmy dobrze wykorzystać ładną pogodę. Długie spacery, spotkania z nowymi psimi sąsiadami oraz nowe pyszności w miskach to było coś co ruda uwielbia. Największa przyjemnością jednak nie okazały się nowe saszetki, a chodzenie po drzewach.



    Przez duże gabaryty i wrodzoną nieporadność tej rasy, co jest moim zdaniem urocze, Apolonia nie została mistrzynią wspinaczki. Za to ignorowanie wszechobecnych psów wychodziło jej świetnie, co bardzo mnie ucieszyło. Nawet ogromny Dog Niemiecki czy para Cane Corso sąsiadów nie robiły na niej wrażenia.



 
        A wasze koty jak przeżywają każde wyjście z domu? A może jesteście przeciwni wychodzeniu zimą z kotami ? Jestem ciekawa waszej opinii i doświadczeń.
    Czytając kolejne artykuły dotyczące naszych kochanych czworonożnych przyjaciół natknęłam się na coś co przykuło moją uwagę. Nie jest to kolejny żwirek drewniany, czy kukurydziany, lecz wytworzony ze słomy. Jesteście ciekawi czy taka nowość na rynku sprawdzi się u nas w domu? Czy tak wydawałoby się "prosty" produkt jest wstanie sprostać naszym wysokim wymaganiom? Jako osoba nienawidząca wszelkiego pylenia, noszenia się na kocich łapkach żwirku, razem z  Apolonią bardzo dokładnie przyłożyliśmy się do testowania żwirku Velti Little Pets. Jesteście ciekawi efektu? Zostańcie z nami.


   Gdy rozpakowałam paczkę moim oczom ukazało się skromne, bez wszelkiego przepychu ekologiczne, papierowe opakowania. Bez zbędnych opisów, obiecanek, tylko same konkrety czyli to co każdy właściciel lubi. Ściółka jest wyprodukowana w 100% ze słomy pozyskiwanej z gospodarstw rolnych, które przez obróbkę termiczną pozbawiają ją wszelkich zanieczyszczeń ale też grzybów, pleśni czy niebezpiecznych bakterii. Wsypując porcje żwirku, a przy mojej dużej kuwecie to było jakieś 1/4 paczki 8l, nie zakurzyło się ani odrobinkę. Pamiętajmy, że kurzący się żwirek to zagrożenie dla zdrowia naszego zwierzęcia, który to wdycha.


   Żwirek w niewielkiej ilości możemy spuszczać w toalecie lub użyć go jako naturalnego nawozu co jest ciekawym rozwiązaniem. Posiadam w ogrodzie kompostownik, który wydaje się być wygodnym miejscem do wyrzucania zużytego żwirku, a dodatkowo my mamy dowód, że produkt jest naprawdę ekologiczny. Żwirek wygląda jak rozkruszony granulat, ma nierównomierny kształt i jest w bardzo niewielkiej ilości wynoszony przez kota. Po całym dniu użytkowania na wycieraczce znalazłam około 10-15sztuk żwirku podobnie jak przy użytkowaniu o wiele droższego Cat's Best Nature Gold.


  Żwirek nie jest zbrylający, lecz bez problemu możemy wymieniać i uzupełniać go miejscowo. Produkt dostępny jest w opakowaniach 8l lub 18l w niskich cenach. Żwirek nie jest skierowany wyłącznie do kotów lecz wszelkiej maści gryzoni, fretek i ptaków. Delikatny dla łapek i nierobiący hałasu przy użytkowaniu przez zwierzę, co jest dużym plusem w małych mieszkaniach.



Żwirek dostępny na: www.velti.pl