Z psiary do kociary? Czy to możliwe?

Witam! To mój pierwszy wpis chodź fanpage Apolonii na facebooku już mam :) Serdecznie zapraszam i wstawiam linka: https://www.facebook.com/Apolonia-Maine-coon-130628410457604/?fref=nf
Chciałam wam ukazać, że posiadanie kota to odpowiedzialność, wydatki ale także wiele przyjemności i satysfakcji. Kot, który jest dobrze wychowany będzie dla nas oraz bliskich nie tylko zwierzęciem ale także członkiem rodzinny.  Apolonia to był pierwszy kot, który pojawił się w moim domu rodzinnym. Całą rodziną ale także ja stawiałam zawsze na pieska. Wydawał mi się bardziej kontaktowy, przyjazny oraz posłuszny. A więc 8 lat temu zakupiliśmy przepiękną suczkę rasy Westie, która wspiera mnie do dzisiejszego dnia i jest uwielbiana przez całą naszą rodzinę. Ale wróćmy do naszej Apolonii, która właśnie wyleguje się na kanapie jak to ma zazwyczaj. Pomysł zakupu kota zrodził się tak naprawdę niedawno bo może 1,5 roku temu. Nie znałam się wtedy na karmach, zwyczajach kotów ale zafascynowały mnie swoją innością!! Wiem jak to brzmi ale te zwierzęta są tak różne, majestatyczne, dumne z siebie, że musiałam im się oprzeć. Każdy kot mi się podobał,  dachowiec, brytyjski czy też bardziej orientalne odmiany. I wtedy ujrzałam wielkiego, masywnego kota na jednym z portali. Tak się zakochałam, że od tamtej pory skupiłam się wyłącznie na rasie Maine coon. Ale przecież kot nie składa się tylko z pięknego pyszczka, papuci oraz futerka! Każdy kot ma swój charakter, który wraz z nami może stworzyć mieszankę wybuchową. Niestety ale właśnie sugerowanie się wyłącznie wyglądem zwierzęcia powoduje nieszczęście z obu stron. Nie mogę znieść jak widzę ogromnego husky czy owczarka niemieckiego wychodzącego z bloku, na krótkiej smyczy. Boziu ludzie nie bądźmy takimi egoistami!!! Jak można uwięzić dużego psa w mieszkaniu max 60m, wychodzić z nim dwa razy dziennie na rundkę przy bloku? Nawet jeśli będziemy wychodzić na 10 razy to dalej jest zbyt mało! Taki husky, owczarek oraz nawet mniejsze pieski potrzebują pokonać kilka do kilkunastu km dziennie. A później słyszy się "mój pies jest osowiały, leniwy czy gruby". A może pomyślmy, że pies nie ma odpowiedniej dawki ruchu, dostaje przysmaczki bo jest pupilkiem rodzinny oraz brak mu zabawy z innym czworonogiem (powąchanie na smyczy z innym psem naprawdę nic nie znaczy). Tak samo jest z kotem czy innymi zwierzętami. Nawet chomik nie powinien siedzieć ciągle w klatce bo dziczeje. Poruszyłam już bardzo ważny temat do którego zapewne nie raz wrócę a teraz wróćmy do maine coonów i ich charakterków. Co usłyszymy na znanych stronach czy hodowców "przyjacielski, miły, kotopies", jeśli chcemy mieć koto psa to kupmy oba. Maine coon to kot i jeszcze raz kot, który posiada szczyptę zachowań charakterystycznych dla psa, takich jak aportowanie czy łażenie za nami krok w krok. Ale na pewno są wyjątki, tak jak nie każdy pies jest oddany swojemu właścicielowi. Dlatego warto słuchać właścicieli maine coonów, którzy nie mają za zadania reklamować tych zwierząt. I ja ich reklamować nie zamierzam bo zbyt dużo jest MCO (tak w skrócie na maine coony będę mówić), które cierpią z powodu głupoty właścicieli. Jeśli chcesz mieć tylko jedno zwierzątko w domu to na pewno nie MCO bo one źle znoszą samotność. Nie mówię tu o niszczenie, gryzienie, nie w przypadku Apolonii ale o samo samopoczucie kota. Ale w kolejnym poście postaram się przybliżyć jakie są te kochane kociska. A więc z psiary zamieniłam się na szaloną kociarę co źle znosi mój facet, fan wszelkich mopsów i buldożków. No cóż, czasem życie nas zaskakuje. Miłego czytania życzę i już powoli zabieram się za nowy wpis! :)

Komentarze