Dzień z kotem!

Ostatnio często jestem poza domem i mam dość ograniczony czas dla Apolonii co powoduje u mnie ogromne wyrzuty sumienia. Z powodu wolnego weekendu, który spędziłam w domu postanowiłam, że niedziela to będzie nasz dzień! Z tej okazji wyszliśmy na dłuugi spacer, gdzie dostałam mini zawału jak spuściłam dosłownie na moment kocice z oczu, a ona już próbowała upolować ptaka wchodząc zbyt wysoko na drzewo. Niektórzy powiedzą "co w tym dziwnego, że kot wchodzi na drzewo?" Maine coon to koty, które nie są dobrymi wspinaczami mimo, że bardzo chcą. Kot, który siedzi w domu nie ma wyczucia jakie nabył kociak wychodzący. Nie raz musiałam ją zdejmować, podsadzać aby krzywdy sobie nie wyrządziła. Dlatego zawsze obserwuje Apolonie i nie pozwalam wchodzić tam gdzie ja dostępu nie mam.


 Pozwoliłam jej, także zjeść kociego fast fooda czyli mokrego royala, ponieważ na co dzień pilnujemy zdrowej diety i  nie jemy nic poza karmami bezzbożowymi oraz mięsem. Skłonność do royala pozostała jej z rodzinnego domu co jest dla mnie bardzo smutne. Kotka pomimo dostawania najlepszych karm na rynku zawsze wybierze royala więc możemy wyobrażać się sobie ile jest tam ulepszaczy smaku. Pomimo świadomości jaka zła to karma raz na miesiąc lub rzadziej dostaje, gdyż nawet i ja czasem potrzebuje zjeść coś niezdrowego.


Resztę dnia, spędziliśmy spokojnie w domu oglądając telewizję oraz odpoczywając. Apolonia zamiast kanapy, tym razem wybrała pusty pokój mojej młodszej siostry. Tam pozwoliła zrobić sobie kilka zdjęć i wycałować. A więc wklejam efekty naszej mini sesji z łóżka i namawiam do spędzenia wolnego czasu ze swoją kocią miłością.

Taaaaakaaa duża jestem mamo!!! Czyli  MCO w naturalnym środowisku :D








Komentarze