Kocie spa

Każdy kto mnie zna wie, że jestem pedantką jeśli chodzi o Apolonie.   Każde sklejanie sierści doprowadza mnie do nerwicy więc latam często ze szczotką denerwując przy tym kota i siebie.  Szczotkowanie niestety na wszystko nie pomoże więc decyzja o kąpieli zapadła.  Uzbroiliśmy się w nasz koci ręcznik,  dwa szampony oraz kubek do oblewania kota.  Ja preferuje,  aby wejść razem z kotem do wanny czy zamknąć się w prysznicu.  Mamy wtedy wszystko pod ręką,  pełną władzę nad wystraszonym zwierzęciem.  Najpierw używamy szampon odłuszczający głównie na kryze oraz ogon, gdyż te miejsca najbardziej się przetłuszczają.  Spłukujemy i nakładamy szampon dla kotów lub dla dzieci to zależy jakie macie preferencje.  Ja osobiście niedługo zamówię profesjonalną pastę odtłuszczającą firmy Groomer's goop bo stosuje je chyba każdy hodowca MCO.  Cena nie jest niska ale pasta jest świetnym produktem więc jesli ktoś ma problem z przetłuszczającym się kotem to polecam.  Z powodu tak gorącego dnia Apolonia została wytarta jedynie ręcznikiem i posadzona na tarasie.  "Czyszczenia"  futra przez Pole nie było końca oraz ogromny foch poleciał w moją stronę.  Na koniec kociego spa było czesanie szczotką i furminatorem.  Wyciągnęłam drugiego kota i zostałam zmuszona do odkurzania całego pokoju.  Apolonia oczywiście była bardzo spokojna i nie pokazywała swojego niezadowolenia nawet podczas "sesji"  zdjęciowej. Niżej przedstawiam efekt naszej pracy i proszę o zauważenie coraz bardziej obfitej kryzy Poli z której jestem ogromnie dumna.







Poniżej zdjęcia zaraz po kąpieli,  Apolonia pokazuje co o mnie myśli :D







Komentarze