Pierwszy śnieg już za nami!

     W Warszawie spadł wczoraj pierwszy, porządny śnieg z którego można zrobić bałwana czy porzucać się śnieżkami. Ubrałam się ciepło, bo jeszcze dobrze nie wyleczyłam przeziębienia, i wyszliśmy z Apolonią na dziesięciominutowy spacer. 

Dlaczego tak krótko? Apolonia właśnie dzisiaj pokazała, że śnieg jest fajny... ale oglądany zza domowej szyby. Po kilku minutach straciła zainteresowanie białym puchem i biegła jak najszybciej do ciepłego domu. 
Fankami zimowych spacerów więc nie zostaniemy i czekamy na wiosenne spacery.

A może macie kociaki kochające zimę? Koniecznie się pochwalcie!








Komentarze

  1. Elmo jeszcze śniegu na łapkach nie zaznał, bo w Łodzi po jednym dniu pięknego śniegu zrobiła się ciapa.... Ale ruda Pola wygląda przecudnie na tle białego śniegu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olbrzym Ursus wita Pannę Olbrzym :) On też lubi spacerki o każdej porze roku, chociaż nie przepada za upałami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda imponująco. Jak śnieżny lew. :-) Śliczna jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje koty śnieg znają tylko z balkonu. Czasem udało się im zamoczyć łapki. Ale już dawno nie było porządnego śniegu. Pozdrowienia dla rudej piękności ☺

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz