Udany dzień kota

    Na okazję do kupienia kolejnego kociego mebla długo nie musiałam czekać, bo przecież 17 lutego odbywał się Międzynarodowy Dzień Kota. Wymyślanie projektów i szukanie odpowiedniej firmy spędzało mi sen z powiek. Ale już jest mój wymarzony, idealny drapak z Leolandu. Przyjechał do mnie w czwartek i został od razu skręcony, bo sam montaż jest dziecinnie prosty.



   Taki sam drapak tylko w kolorze szarym posiada Iza ze swoimi kociakami z bloga Przez Koty Pisane.


Drapak jest super wykonany i został pokochany, gdy tylko stanął przy oknie, gdzie Apolonia może obserwować wszelkie ptactwo. Duża rozeta i półka o średnicy 50cm zmieści nawet dwa przeciętne koty, czy dużego Maine Coona. Myślę, że słupy 12cm przy jednym kocie spokojnie starczą nam na długo.



    Kolejnymi rzeczami które już od dawna chciałam kupić są poidełko Catit Small Water Fountain oraz labirynt na karmę Catit Desing Senses. Obie rzeczy super się sprawdzają, ale zanim wyrobimy sobie ostateczną opinię musimy jeszcze troszkę poczekać. Jeśli chodzi o wykonanie i cenę to same plusy :)



   Wyciąganie przysmaków z labiryntu zajmuje Apolonii sporo czasu. Często sypie odrobinkę kiedy pozostawiam ją samą w domu, aby szybciej minął jej czas. Zabawka jest także idealna dla kocich łakomczuchów, którzy zbyt szybko zjadają swoje porcje.

Chętnie dowiem się czy wasze koty dostały coś w ten wyjątkowy dla nich dzień.



Komentarze

  1. Świetny post!
    Widać, że Pola zadowolona jest z nowego drapaka. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Drapak rewelacyjny! Poidełko i labirynt też fajne ;-)
    Nasze koty mają co dzień święto , więc na Dzień Kota "tylko" duże porcje krewetek. Karmel się nie skusił ,a dwa pozostałe najadły się do wypęku ;-))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz