Wiewiórka na drzewie

   W ostatni weekend, razem z Apolonią za wszelką cenę chciałyśmy dobrze wykorzystać ładną pogodę. Długie spacery, spotkania z nowymi psimi sąsiadami oraz nowe pyszności w miskach to było coś co ruda uwielbia. Największa przyjemnością jednak nie okazały się nowe saszetki, a chodzenie po drzewach.



    Przez duże gabaryty i wrodzoną nieporadność tej rasy, co jest moim zdaniem urocze, Apolonia nie została mistrzynią wspinaczki. Za to ignorowanie wszechobecnych psów wychodziło jej świetnie, co bardzo mnie ucieszyło. Nawet ogromny Dog Niemiecki czy para Cane Corso sąsiadów nie robiły na niej wrażenia.



 
        A wasze koty jak przeżywają każde wyjście z domu? A może jesteście przeciwni wychodzeniu zimą z kotami ? Jestem ciekawa waszej opinii i doświadczeń.

Komentarze

  1. Super zdjęcia , a kocio cudowny :D
    Nasze tylko na balkon wychodzą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie balkon był atrakcja póki nie wyszła na dwór. W lato codziennie musi być spacer :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Nie wiele bardziej niż twoje <3

      Usuń
  3. Co za piękna wiewiórka! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to oryginalna nie będę pisząc, że mój Ursusik również uwielbia spacerki na smyczy, co często pokazuję na blogu i "olewa" większość psów swoim maine coonowym wzrokiem. To psy bardziej się nim interesują, niektóre wręcz głupieją na widok takiego kota. Na drzewo też by chętnie wskoczył, ale mu nie pozwalam, nie umiałabym go ściągnąć :))) A ta wiewiórka śliczna, może też ma rudego dziadka, jak Ursus? :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz