Olej z łososia od Pokusa - testujemy

   Oleje pochodzenia zwierzęcego są jednym z najważniejszych elementów diety naszych kotów. Wybór oleju z łososia jest bardzo istotny, ponieważ to z niego nasz kot czerpie wiele zdrowotnych korzyści. Jak wybrać odpowiedni produkt i nie wyrzucić pieniędzy w błoto? Pochodzenie ryb, opakowanie, wszelkie dodatki i badania są istotnymi elementami we wpływie oleju na prawidłowy rozwój naszych kociastych.


Co tak naprawdę daje olej z łososia?
   Otóż jest to naturalny suplement zawierający kwasy Omega-3, EPA i DHA. To on pozytywnie wpływa na skórę, sierść, układ trawienny, stawy czy poprawia funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. Jest nierozłącznym elementem Barf i bez którego nie wyobrażamy sobie kociego posiłku.


  • Opakowanie - w przypadku tak delikatnego i wrażliwego na światło produktu opakowanie nie może być transparentne. Promienie słoneczne powodują szybką degradację nienasyconych kwasów tłuszczowych. Najlepiej z pompką odmierzającą ilość oleju, która zapobiegnie wylewaniu. 
  • Olej musi pochodzić od łososi dzikich, atlantyckich, a nie hodowlanych, które nie mają zbytnio wartości odżywczych. 
  • Kolory w jakich kupić możemy oleje z łososia bywają różne - od pomarańczowych aż do jasno żółtych. Każdy z nich może być bardzo dobry jeśli nie posiada żadnych barwników i dziwnych dodatków. Zapach powinien być delikatny i zachęcać zwierze do jedzenia. 
  • Inwestujmy tylko w oleje, które posiadają badania! W wielu olejach nieznanego pochodzenia znajdują się szkodliwe konserwanty i metale ciężkie które tylko pogorszą sprawę. Stawiajmy na badane produkty. 


Atlantic Salmon Oil - Pokusa

- dostępny w opakowaniu 300ml
- kolor oleju to słomowy co daje nam pewność, że nie zawiera jakichkolwiek barwników
- smak delikatnie rybi i bardzo chętnie jedzony przez Apolonie, zwłaszcza w mieszance Barf
- certyfikat HumadGrade - najwyższa jakość
- olej zbadany pod kątem obecności metali ciężkich, substancji toksykologicznych 
- cena adekwatna do jakości     



Jakie są nasze odczucia? 
Przyglądając się walorom produktu mogę stwierdzić, że wypada lepiej niż wcześniej używany olej firmy Grizzly. Dlaczego? Ma certyfikat i cenowo wypada odrobinę taniej. Apolonia ostatnio przez stres związany z sesją (która już niedługo pojawi się na blogu) nabawiła się łupieżu. Już po kilku dniach stosowania nowego oleju problem znikł. Futro jak zawsze jest delikatne, lśniące i pięknie się prezentuje. Jeśli chodzi o smak, to Apolonia z reguły akceptuje większość olejów z łososia i chętnie wylizuje miseczkę. Zapach ryby nie utrzymuje się na futrze zwierzaka, co jest dużym plusem produktu. 



 Dostępny: Olej z łososia od Pokusy

Komentarze

  1. MY TEŻ TESTUJEMY ALA DO BARFU I DO JEDZONKA SAMEGO NIE CHCE JEŚĆ... https://www.facebook.com/whitequeenDakota/photos/a.1671827546456777.1073741828.1671824936457038/1689764791329719/?type=3&theater ZAPRASZAMY NA STRONE .. FOTY TEZ SA :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz